Meksyk – uczestniczyć w Corrida de Toros

Pierwszym naszym przystankiem w Meksyku było samo Miasto Meksyk. Olbrzymia metropolia z ogromną ilością budynków, ludzi, restauracji i całą meksykańską otoczką. W mieście Meksyk znajduje się także jedna z większych aren do corridy. Pokazy odbywają się w niedzielę, więc będąc tam chcieliśmy skorzystać z okazji i zobaczyć to widowisko,

Jest to rytualna walka z bykiem. Sama walka składa się z kilku części (rytuałów). Rozpoczyna się od wypuszczenia byka na arenę, który był wcześniej hodowany pod to wydarzenie. Najpierw toreadorzy drażnią byka, prowokując go do ataków za pomocą żółto-różowych płacht.

Corrida w Meksyku Corrida w Meksyku

Kolejno pojawiają się uczestniczy na koniach (które są osłonięte materacami ), zaś sam pikador (jeździec) wbija tzw. lancę grzbiet byka. Dalej w to samo wbija się krótkie włócznie. Po tej „walce” byk jest już coraz bardziej zmęczony i na arenie pojawia się główny torreador – matador (zabijacz). Drażni byka czerwoną płachtą, unikając jego rogów. Na koniec wbija on bykowi szable, przerywając rdzeń kręgowy. Dobry Torreador czyni to za pierwszym ruchem, dzięki czemu utrzymuje brawa od widowni. Widzowie różnie rzucają na arenę kapelusze, ubrania w podziękowaniu za wspaniałą walkę. 

Zdarza się jednak, że torreadorowi nie udaje się zabić byka za pierwszym ciosem, przez co zostaje wygwizdany przez widownię.

Domyślam się, że każdy może mieć różne odczucia co do tego wydarzenia. Ja chciałam to zobaczyć, bowiem walki z bykami są nieodłącznym elementem, kulturą krajów latynoamerykańskich. Spór o korridę trwa od wieków (zresztą podobnie jak o myślistwo). Przeciwnicy twierdzą, że corrida sprawa się do torturowania zwierzęcia, które kończy się zabiciem. Wszystko dla zabawy. Zwolennicy zaś podkreślają, że corrida to wyjątkowa sztuka, która łączy całą choreografię, stroje i muzykę.

Jeśli chodzi o mnie, mam co do tego mieszane uczucia. Czy to jest to wydarzenie godne polecenia? Hmm.. powiem tak, to ciekawe doświadczenie, choć dziwne widowisko. Nie jestem ani, za ani przeciw temu wydarzeniu, bowiem jest to związane z tradycją, która jest głęboko zakorzeniona w życiu latynoamerykanów.

Samo wejście na pokaz kosztuje od 100peso (ok 20zł), nawet do 1200peso. Wszystko zależy od miejsca, jakie chcemy zająć. Jeśli jednak są organizowane corridy z okazji świąt czy „poważniejsze” walki bilety są dużo droższe. Nie wpuszczali też na arenę z własnymi napojami (np. wodą) oraz nie chcieli mnie w puścić z moim aparatem (lustrzanka NIKON 18-55mm) tłumacząc, że jest to już za profesjonalny aparat. Całe szczęście, ktoś Pani powiedział, że nie jest profesjonalny i mogłam spokojnie iść i porobić jakieś zdjęcia.

dsc_0079dsc_0081dsc_0088

I krótki filmik: https://youtu.be/cj2Bz_yXLnk 

Podczas cotygodniowych walk zamykane są fragmenty ulic w okolicy, pojawiają się stragany z pamiątkami czy bary z ulicznym jedzeniem.

Corrida de Torros - Meksyk Meksyk - Corrida de Torros Meksyk - Corrida de Torros Meksyk - Corrida de Torros Meksyk - Corrida de Torros

2 Comments:

  1. Masakra… po tym poscie przestaje czytac blog. Jak moze Pani mowic , że jest to „zabawa, tradycja ” . Przez takich „turystów ” jak pani ten okropny proceder dalej trwa… brak mi słów. Nie zawsze warto jest zobaczyc wszystko.

    • Ciężko jest ocenić coś jeśli my nie należymy do danej kultury.
      Jeśli porozmawiamy z mieszkańcami Meksyku, oni akceptują tę „tradycję”.
      Podróżując staram się akceptować i nie zmieniać tradycji, ludzi. Mam mieszane uczucia i na pewno będę mieć co do tego występu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *