Zanim wyruszysz w Bieszczady…. Najczęstsze pytania :)

Bieszczady w ostatnim czasie stały się bardzo modne. Coraz więcej osób odwiedza ten skrawek ziemi, by odszukać dawne DZIKIE BIESZCZADY.  Wielokrotnie dostaję od Was pytania dotyczące noclegów, atrakcji i wielu innych spraw – by dobrze przygotować się na wyjazd w Bieszczady. Umieszczam, więc garść praktycznych informacji – mam nadzieję, że się przyda oraz kilka własnych sugestii. 

Jeśli przyjdzie Wam jeszcze coś do głowy – piszcie śmiało a postaram się pomóc!

Wyjazd w Bieszczady

ZANIM WYJEDZIESZ…

  • SCHOWAJ KARTY – WYBIERZ GOTÓWKĘ-  w wielu miejscach w Bieszczadach, wciąż jednak obowiązuje płatność walutą. Co prawda z roku na rok to się zmienia, jednak karta nie jest popularnym środkiem płatniczym. Aby, więc nie zostać zaskoczonym oraz nie spędzić godzin na szukaniu bankomatu polecam po prostu gotówkę.
  • POPYTAJ O TRANSPORT- nie bój się autostopu. Jeśli chodzi o komunikację, to trochę z nią w Bieszczadach na bakier. Co prawda w okresie wakacyjnym jeżdżą autobusy na trasie Wetlina – Ustrzyki Górne, ale nie są o to jakieś kursy bardzo częste. W górach proponuję liczyć na busiki, ale… nie są tanie oraz nie ma rozkładów jazdy. Jeśli jest pełny – po prostu rusza. Moja rada – sprawdzić dokładnie gdzie chcesz wysiąść i jak nazywa się to miejsce. Dwa razy zapytać i potwierdzić je u busiarza. A jeśli zejdziesz ze szlaku i busa nie widać – wyciągnij kciuka i czekaj. Ktoś na pewno się zatrzyma:). Apeluję do wszystkich co podróżują sami autem i mają miejsce – zatrzymajcie się, pomóżcie komuś dostać się z punktu a do b. Tu wcale ta komunikacja nie jest taka łatwa. Poza tym będzie okazja poznać nowych ludzi, dowiedzieć się czegoś ciekawego…
  • NOCLEG – wybierz okolicę, w której chcesz spędzić czas – na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć, zwłaszcza jeśli jesteś bez samochodu. Moja propozycja jest taka: albo okolica Jeziora Solińskiego np. Polańczyk albo Wysokie Bieszczady czyli Wetlina lub Cisna. Każda z tych miejscowości jest dosyć popularna i oferująca całe zaplecze noclegów (domki, pensjonaty, agroturystyki czy hotele). Jeśli swój pobyt planujesz aktywny i chcesz większość czasu spędzić w górach -proponuję nocleg za Cisną. Jeśli jednak nastawiasz się na rekreacyjny wypoczynek ze spacerami i relaksem nad wodą – moja propozycja to Solina. Nie mogę jednak zapomnieć o wielu innych cudownych miejscach na wypoczynek (mniej znanych, mniej komercyjnych). Tak naprawdę w każdej bieszczadzkiej miejscowości znajdziesz jakiś nocleg. Tylko od Ciebie zależy czy w górach czy nad wodą

Wyjazd w Bieszczady

Poniżej prezentuję i odpowiadam na najczęściej zadawane pytania dotyczące Bieszczadów. Sama podróżując w nowe miejsce, staram się przygotować do danego wyjazdu – podpytać mieszkańców i zasięgnąć informacji u źródła.  A jeśli coś jeszcze Cię intryguje – pytaj śmiało!

WASZE PYTANIA – NAJCZĘŚCIEJ PYTACIE O:

  • Co warto zjeść w Bieszczadach?

Kuchnia Bieszczadzka jest dosyć prosta, ale i smaczna. Aby sięgnąć do regionalnych dań – musimy sobie przypomnieć kuchnie Bojków, którzy pomieszkiwali na tych terenach przed Akcją Wisła. W niektórych restauracjach w Bieszczadach możecie spróbować np. fuczki (placki z kapusty kiszonej) lub hreczanki (kotlety z kaszy gryczanej).  Niewątpliwie osoby, które odwiedzają Bieszczady mogą zasmakować w rybach np. pstrąg (wędzony, smażony, grillowany). Polecam spróbować pstrąga w Nowosiółkach (Leśne Smaki), w Cisnej (tam, gdzie kuchnia wojskowa) i na Przysłupiu (za torami w „Dom Pstrąga”). Kilka restauracji słynie także z dobrej kuchni myśliwskiej. Gulasz z sarny, dzika czy pasztet jest dość popularną przekąską. Coś na lekkiego – to polecam nasze sery (wyrób lokalny) bundz, hucuł, feta czy bryndza. Pamiętajcie, że Oscypki to klimat Zakopanego.

  • Skąd wyruszyć na szlak?

Wszystko zależy na jaki szlak chcesz się wybrać. Jeśli myślimy  terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i wędrowaniu po Połoninach, myślę do doskonałą bazą wypadową jest Wetlina (bliskość Połoniny Wetlińskiej i Smereka) lub Ustrzyk Górnych (możliwość wyjścia na Połoninę Caryńską i Tarnicę). To w tych miejscowościach mamy węzeł szlaków turystycznych. Jeśli chcemy pochodzić po mniej komercyjnych trasach (ale już trochę niższe szczyty i czasem lekko zarośnięte), ale także urokliwe. Tutaj proponuję nocleg w Cisnej, gdzie można wybrać się na Jasło, Okrąglik czy Dwernik Kamień. 

  • Czy między między miejscowościami  w górach kursują busiki?

W sezonie wakacyjnym między Cisną – Wetliną i Ustrzykami Górnymi kursują małe busy, które wożą turystów. Nie znajdziecie tu rozkładów jazdy. Jeśli zejdziesz ze szlaku, wystarczy poczekać chwilę przy drodze i jakiś busik powinien się pojawić. Tak tylko jednak jest w sezonie. Po sezonie, tych busików jest już dużo mniej – tu proponuję liczyć już na autostop. Zawsze jest opcja „zamówienia busa”. Poniżej lista osób, które świadczą usługi transportowe:

  • Ryszard Grzegorz – tel. 692 016 605, 605 415 531, 
  • Andrzej Łukaszczuk – tel. 507 182 634
  • Zdzisław Pietrasz – tel. 501 682 954, 507 824 355
  • Mirosław Rogowski – tel. 697 250 474
  • Krzysztof Sabura – tel. 512 185 721
  • Andrzej Spychała – tel. 691 916 999

 

  • Czy jak wędruje z namiotem będę mógł spać na dziko?

Myślę, że nie powinno być problemu – oczywiście poza terenem Parku Narodowego.  Na terenie Parku obowiązuje bezwzględny zakaz biwakowania na dziko.

  • Czy są w Bieszczadach schroniska?

Tak, jak najbardziej mamy bazę schronisk. Jeśli myślimy o schroniskach górskich ” z klimatem”, polecam zatrzymać się np. Pod Małą Rawką. Schronisko to znajduje się prawie w sercu Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Ponadto zawsze niezwykłym miejscem noclegowym jest dawna Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Przyjemnym miejscem, gdzie warto sie zatrzymać jest Schronisko Jaworzec, w Łupkowie czy pod Honem w Cisnej.  Jeśli myślisz jednak o typowych tanich noclegach, to bazy PTTK i PTSM znajdują się też w wielu miejscowościach. Warto jednak pamiętać, że niektóre funkcjonują tylko w sezonie letnim.

  • Czy w Chatce Puchatka można nocować?

Tak. Wiele osób myśli, że skoro już nie mieszka tam Lutek to wszystko się zmieniło. Trochę w tym prawdy jest (nie zjecie już pysznej szczawiowej i nie napijecie się piwa na szczycie). Jeśli jednak trafisz na szczyt wieczorną porą, możesz przenocować. Jeśli nawet będą inni – zawsze możesz przenocować na glebie. Warto pamiętać, że Schronisko na Połoninie jest bez wody i prądu. 

Wyjazd w Bieszczady

  • Czy wstęp do Parku Narodowego jest płatny?

Tak. W każdym Parku Narodowym są płatne szlaki turystyczne. Wstęp (w zależności od trasy) to 6zł i 7zł. Przewidywane są zniżki dla dzieci i młodzieży szkolnej (3zł i 3,50zł).  W zimie wejście na szlak jest bezpłatny (większość punktów kasowych jest zamkniętych).

  • Czy mogę iść z psem na szlak?

Tu znów musimy rozdzielić trasy pomiędzy wędrówkami w Parku Narodowym i poza parkiem.  W Parku Narodowym nie można chodzić z pasem (można za to dostać mandat). Natomiast poza parkiem jak najbardziej możecie wędrować z ukochanym pupilem. Pamiętajcie jednak, by wędrował na smyczy. Nie zapominajcie o wodzie z miseczką dla psa.

  • Na jak długo przyjechać w Bieszczady?

Na to pytanie nie ma odpowiedniej odpowiedzi. Ja tu mieszkam ponad 25 lat i jeszcze wszędzie nie byłam. Nie da się Bieszczad poznać w ciągu tygodnia, dwóch czy miesiąca. Bieszczady może nie są aż tak duże, żeby gdzieś ludzka stopa nie stanęła, ale wcale nie są tak małe i oferują naprawdę dużo. Zawsze mówiłam, że aby poznać dany region trzeba nie tylko odwiedzić popularne miejsca, trzeba poznać ludzi, spotkać się z nimi porozmawiać. Poza tym jest jedno ważne zdanie „w Bieszczady przyjeżdża się raz, później się już tylko wraca”.  I mam nadzieję, że i Ty będziesz tu wracać, by poznawać ten najpiękniejszy region Polski 🙂

  • Jak jest z tymi niedźwiedziami?

Niedźwiedzie były, są i będą. Aktualnie podaje się ok 200 niedźwiedzi w Podkarpackich lasach. Jak każde dzikie zwierzę, niedźwiedź unika spotkań z człowiekiem, niemniej jednak czasami nasze ścieżki przenikają się ze ścieżkami dzikich zwierząt. Warto pamiętać, że niedźwiedzie to nie pluszaki z Kubusia Puchatka, ale zwierzę, które może nam naprawdę zrobić krzywdę. Jeśli spotkasz go na swoim szlaku – nie wywołuj paniki! Nie krzyczeć, nie machać rękoma – najlepiej spokojnie się wycofać i zniknąć z oczu niedźwiedziowi. Jeśli robi się niebezpiecznie, zawsze możesz zostawić plecak, koszulkę – niedźwiedź może się tym zainteresuje a my zyskamy cenne sekundy. Na pewno w czasie paniki nie wchodzimy na drzewo – bo niedźwiedzie doskonale się wspinają, nie wskakujemy do wody – bo niedźwiedzie nie boją się wody. Najlepiej po prostu się wycofać ze szlaku, jeśli widzimy drapieżnika. Na terenach Nadleśnictw są umieszczane znaki – uwaga niedźwiedzie.  A jeśli chcesz czuć się jeszcze pewniej – hałasuj (rozmawiaj, nuć sobie coś) – wówczas niedźwiedź z daleka Cię usłyszy i powinien zejść z drogi. 

Wyjazd w Bieszczady

  • Czy jest kolejka na Połoniny?

To pytanie powraca w ostatnim czasie jak bumerang. Zawsze odpowiadam – „całe szczęście nie i mam nadzieję, że nie doczekam dnia, kiedy pojawi się kolejką na jedną z Połonin”. Ja wiem, wiem, że świat się zmienia, że Bieszczady powinny iść do przodu, ale może jest jakaś granica, której lepiej nie przekraczać. Bieszczady się zmieniają, z roku na rok są coraz to bardziej komercyjne, czasem zadeptane – aż strach pomyśleć, co by się działo – gdyby taka kolejka powstała… Zatem mam nadzieję, że Bieszczady pozostaną górami – gdzie trzeba po prostu wejść na szczyt a nie wjechać 🙂

  • Odpoczynek w SPA po górach? Czy w okolicy są baseny termalne

Jeśli chodzi o baseny termalne, to najbliższe ciepłe źródła są a Węgrzech. Organizowane są tam wycieczki jednodniowe, ale to jest ponad 300km z Bieszczad. Jak dla mnie – zupełnie bez sensu jest wyjazd na Węgry (jak dla mnie – za daleko po prostu). W Bieszczadach jest kilka ośrodków, gdzie w SPA można się po prostu zrelaksować. Kilka ośrodków oferuje kąpiele, masaże. Jeśli masz ochotę możesz pojechać na basen do Leska – tam relaks w jacuzzi :). 

  • Wybieramy się na rowerach – gdzie znajdę jakieś trasy?

W Bieszczadach sporo tras prowadzi niestety głównymi drogami. Co prawda poza sezonem jest całkiem przyjemnie, to jednak latem, kiedy mamy wzmożony ruch turystyczny jest mało przyjemnie i nawet niebezpiecznie. Dobrą opcją jest odbicie z głównych tras i poruszanie się leśnymi.  Tych tras jest sporo – wystarczy tylko zboczyć z głównej drogi.  Pamiętaj proszę jednak, że 20km po płaskim terenie to nie 20km po górach. Rozsądnie dobieraj trasy, bowiem jazda na rowerze to ma być przyjemność. To co ja polecam to np. trasa Bystre – Huczwice – Jeziorko Bobrowe – Sukowate – Mchawa – Bystre (ok 28km). Ponadto okolice Mucznego, Tarnawy są bardzo przyjemne na trasy rowerowe. Podobnie na Balnicę (dociera tu kolejką wąskotorowa). Wydanych jest kilka przewodników z opisami tras rowerowych – zawsze też można nimi się sugerować.

mountain-bike-1149074_1920

  • Co kupić w Bieszczadach na pamiątkę?

Jeśli szukasz lokalnej pamiątki to warto odwiedzić jedną z naszych Bieszczadzkich Galerii (np. Galeria Barak, Synagoga Bieszczadzka, Galeria Czarny Kot).  Z Bieszczadami kojarzy się na pewno BIESZCZADZKI ANIOŁ – ich jest wybór cała masa (malowane, rzeźbione). W Bieszczadach popularne są także pisane Ikony – jedną z takich pracowni spotkasz w Górzance, gdzie Katarzyna Wolan zajmuje się sztuką Ikonopisarstwa. Ze smakowitości (płynnej) można zakupić Wino Bieszczady (bardzo dolna półka, koszt ok 8zł – etykietka z niedźwiedziem). Można też kupić piwo z Ursa Maior (etykiety i nazwy nawiązują do regionu Bieszczadów). Co do jedzenia? To na pewno lokalne sery (bundz, hucuł). Można odwiedzić bacówki pod Połoninami lub np. kupić na kolejce wąskotorowej sery. Jest jeszcze Bukowiec i tu sery u Pani Bożeny lub Czar PGR-u, czyli słynne sery u Greka.

  • Czy na Ukrainę potrzebny jest paszport?

Bliskość granicy sprzyja częstym wyjazdom do naszych wschodnich sąsiadów.  W Bieszczadach organizowane są wycieczki jednodniowe lub można samemu się wybrać, by poznać bliski Lwów. Zanim jednak wybierzemy się na Ukrainę trzeba KONIECZNIE posiadać WAŻNY PASZPORT. Nigdy nie przekraczało sie granicy na dowód czy pozwolenia. Warto, więc go zabrać jeśli wybieracie się w ten piękny region! 

lwow

To na razie tylko garść praktycznych informacji i odpowiedzi na Wasze pytanie. Jeśli coś Cię nurtuje, chcesz o coś zapytać wybierając sie w Bieszczady – pisz śmiało w komentarzach a ja postaram sie jak najszybciej odpowiedzieć na nie. 

12 Comments:

  1. SUPER
    WYBIERAMY SIĘ LATEM W BIESZCZADY PIERWSZY RAZ PO TAKICH CIEKAWOSTKACH DOCZEKAC SIĘ NIE MOGĘ
    POZDRAWIAM

  2. Warto dodać że noclegi warto rezerwować sporo wcześniej zwłaszcza w okolicach długich weekendów. Do busików mam nadzieję że autor się nie obrazi dodam Henryk Ślimak 608447779. I na koniec. Bieszczady są piękne o każdej porze roku więc warto tam jeździć ciągle

    • W sumie słuszna uwaga – dodać taką informację, że warto wcześniej coś zarezerwować :). Minęły już czasy, kiedy można było jechać w ciemno i zawsze coś było :). Co do busików – z różnych względów z panem Ślimakiem nie współpracujemy, ale o tym nie bedę się rozpisywać. A co do tego, że są piękne – tak ZGADZAM SIĘ i warto je zwiedzać o każdej porze roku!

      • Ja osobiście pana Ślimaka też nie polecam, umawialiśmy się na wypożyczenie sprzętu zima i pan sobie totalnie olał temat i nie zjawił się. Telefonu też nie odbierał. Po telefonach od właściciela naszego pensjonatu łaskawie odebrał i umówił się na inną godzinę odbioru, po czym ponownie się nie zjawił. I po kolejnym telefonie stwierdził, że on jednak nie przyjedzie wcale. Tragedia..

  3. A jak dojechać w Bieszczady znad morza? Wracam tam po 20 latach w najblizsze wakacje. Kiedyś można było dotrzeć do Sanoka/Zagórza i tam czekała masa busikow, np.do Ustrzyk G… Jak jest teraz?

    • Jeśli nie ma sie swojego transportu to najlepiej dotrzeć pociągiem do Rzeszowa. Z Rzeszowa proponuję busikiem Marcel do Sanoka. Z Sanoka już obieramy kierunek, który nas interesuje (Wetlina, Ustrzyki, Cisna, Baligród czy Polańczyk).
      W Wysokich Bieszczadach kursują w sezonie prywatne busy, natomiast poza sezonem nie jest łatwo, ale zawsze można znaleźć numery i z nimi się skontaktować.
      W razie pytań – pisz śmiało! pomogę 🙂

  4. Dzięki 🙂 Będę w sezonie, więc jakoś dam radę 🙂

  5. Czar PGRu a nie Cień. A znajduje się w Wańkowej

  6. Zeszłego roku byłem na trasie Smerek-Okrąglik-Mała Rawka i ta trasa dała nam bardzo po nogach. Jednak satysfakcja była o wiele większa po zrobieniu około 30 km. No i przede wszystkim szlak jest mało uczęszczany przez innych turystów, więc można odpocząć od miejskiego zgiełku i się trochę wyciszyć. Jak najbardziej polecam każdemu Bieszczady Zachodnie.

    • Zgadza się… trasa piękna i rzeczywiście mało uczęszczana :). Polecam jeszcze wybrać się na Małe i Wielkie Jasło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *